Powstańcy na Bałtyku-o nie wyobraźnia

Apartamenty nad morzem |Materace Tempur |Cennik usług budowlanych

„Powstańcy na Bałtyku
o nie wyobraźnia, lecz dokumenty wydobyte przez historyków z archiwów polskich i radzieckich pozwalają w setną rocznicę Powstania Styczniowego odtworzyć tę filmową opowieść.
Dwudziestego trzeciego marca 1863 roku w londyńskim porcie stał gotowy do podróży parowiec „Ward Jackson". Oficjalnie miał to być handlowy rejs angielskiego frachtowca do portów Bałtyku. Agenci pruscy donosili, że statek udaje suę po ładunek zboża do Gdańska. Agenci ochrany twierdzili, że statek wiezie ładunek drobnicy dla carskich kupców w Połądze. I jednych, i drugich niepokoił podejrzany ruch wokół statku. Węszyli jakąś tajemnicę i słali alarmujące raporty. W istocie parowiec „Ward Jackson" wynajęty został przez powstańczy Rząd Narodowy. W ładowniach statku zmagazynowano tysiące pocisków karabinowych i artyleryjskich, polowe działa i strzelby, szable i proch, buty i siodła. W kajutach zaokrętowani byli żołnierze polscy i rewolucyjni ochotnicy francuscy, włoscy, rosyjscy — razem stu sześćdziesięciu powstańców, w tym kilkunastu oficerów. Byli wielką nadzieją powstania. Wieźli broń i odsiecz. Mieli wylądować pod Połągą i połączyć się z oddziałami Zygmunta Sierakowskiego — naczelnego wodza na Litwie i Żmudzi. Drżeli z entuzjazmu i niecierpliwości. Maszyny były pod parą. Angielski kapitan Robert Wheaterley stał na mostku. Wszystko było gotowe. A jednak nie podnoszono kotwicy. Czekano na dowódcę wyprawy pułkownika Teofila Łapińskiego.“(15)

<<<< P Podporucznik Louw nawiązał | Pozwala mu pomacać swą >>>>

adwokat i prawnik toruń |wycieczki wilno |ekrany projekcyjne