- Dlaczego nie- To nie ja - upierał
„— Dlaczego nie
— To nie ja — upierał się Deeming. — Ja się do tego nie nadaję.
— Nie nadajesz się A cóż to za człowiek, który nie potrafi żyć jednym życiem, tylko musi jednocześnie zgrywać przenicowanego swoistego Robin Hooda Czy zdajesz sobie sprawę, że nigdy nie okradłeś nikogo, kto by ostatecznie na tym nie skorzystał, czegoś się w ten sposób nie nauczył
— Naprawdę tak było
— Mogę ci pokazać historię wszystkich wypadków — co do jednego.
— Aż tak długo mnie śledzisz
— Od kiedy byłeś w trzeciej klasie.
— Daj spokój — powiedział Deeming. — Musiałbyś być niewidzialny.
Anioł zniknął. Mrugając oczyma Deeming powoli podszedł do łodzi i przesunął dłonią po kadłubie.
— To nic nadzwyczajnego, kiedy się już wie, jak to robić. Czy istnieje jakiś powód, dla którego generator migopola nie może być zminiaturyzowany do rozmiarów pięści .— odezwał się z powietrza głos Anioła. Deeming obrócił się gwałtownie, lecz nic nie zobaczył. Oczy mu się rozszerzyły; stanął przy łodzi opierając się o nią plecami. — Tutaj — rzekł wesoło Anioł i pojawił się z prawej strony. Odsunął w tył poły złocistej szaty i wykręcił pas na drugą stronę. Deeming w przelocie dostrzegł jakieś małe, płaskie plastykowe pudełeczko o zaokrąglonych ściankach.“(13)