Nowości

tanie domki nad jeziorem |

Z relacji szefa sztabu


„Z relacji szefa sztabu GO „Boruta" ppłk. dypl. Władysława Krawczyka wynikałoby, że albo straty te nie były tak wielkie, albo część rozproszonych żołnierzy powróciła do szeregów. Jeszcze bowiem 14 września „...według meldunków dowódcy dywizji stan bojowy 6 DP wynosił około 6000 ludzi i 3 dywizjony artylerii; 21 DP wynosiła (!) około 3—4000 ludzi i 3 dyony artylerii, oprócz tego dyon 5 pac. przydzielony do 21 DP". Wojna obronna Polski 1939. Wybór źródeł, s. 1132. » Wychodzące z bocznego na główny kierunek.
ne. W składzie oddziałów debuszujących z terytorium Słowacji w kierunku na Sanok zidentyfikowano 1 dywizję górską. Dalej na północ stwierdzono 2 dywizję górską w ruchu wzdłuż osi Krosno — Brzozów — Bircza; 4 dywizja lekka miała jakoby wyminąć naszą 10 BK od południa, kierując się na przeprawy Sanu. Tuż na północ od kolana Sanu, w ogólnym kierunku na Przemyśl, posuwała się jakaś nie zidentyfikowana wielka jednostka niemiecka. Wreszcie suponowano 2 dywizję pancerną w marszu z rejonu Rzeszowa na wschód.
Na nocleg pojechałem do pobliskiego Przemyśla. Miasto było pokiereszowane przez niedawne bombardowania lotnicze. Na ulicach prowadzących do śródmieścia i na rynku płonęły liczne kamienice; nikt tych pożarów nie gasił. Przed gmachem DOK panował ożywiony ruch wojskowych pojazdów wszelkiego gatunku i rodzaju — dowództwo to znajdowało się w pełnym toku ewakuacji. Wewnątrz budynku spotkałem dowódcę OK, generała Wieczorkiewicza, któremu zwróciłem uwagę na konieczność wystawienia oficerskich posterunków żandarmerii na przeprawach Sanu w celu kontroli i opanowania mas uchodźczych, jakie ciągnęły wzdłuż szos i dróg, tamując w sposób niebezpieczny swobodę ruchów wojsk.“(1)

| Aktualnie działalność ośrodków >>>>